Hot Best Seller

Macierzyństwo non-fiction. Relacja z przewrotu domowego

Availability: Ready to download

"Znam piękne i dalekie od cukierkowej wizji zdjęcia robione przez matkę własnym dzieciom. Znam fotoreportaże z ciąży i z rodzinnego porodu. Znam nawet fotografie dokumentujące wygląd brzucha po ciąży. Ale nie znam takiego cyklu zdjęć, w którym na jednym potargana matka gotuje, a niemowlę na niezbyt czystej podłodze bawi się pokrywką słoika; na innym matka ziewa czytając pi "Znam piękne i dalekie od cukierkowej wizji zdjęcia robione przez matkę własnym dzieciom. Znam fotoreportaże z ciąży i z rodzinnego porodu. Znam nawet fotografie dokumentujące wygląd brzucha po ciąży. Ale nie znam takiego cyklu zdjęć, w którym na jednym potargana matka gotuje, a niemowlę na niezbyt czystej podłodze bawi się pokrywką słoika; na innym matka ziewa czytając pięćdziesiąty raz tę samą książeczkę; na jeszcze innym podczas spaceru gapi się tępo przed siebie. Czy coś w tym stylu. Rozmyślając o tych fotografiach uświadomiłam sobie, że to właśnie próbuję zrobić. Opisać macierzyństwo bez fikcji. Prawdziwe." - Joanna Czeczott


Compare

"Znam piękne i dalekie od cukierkowej wizji zdjęcia robione przez matkę własnym dzieciom. Znam fotoreportaże z ciąży i z rodzinnego porodu. Znam nawet fotografie dokumentujące wygląd brzucha po ciąży. Ale nie znam takiego cyklu zdjęć, w którym na jednym potargana matka gotuje, a niemowlę na niezbyt czystej podłodze bawi się pokrywką słoika; na innym matka ziewa czytając pi "Znam piękne i dalekie od cukierkowej wizji zdjęcia robione przez matkę własnym dzieciom. Znam fotoreportaże z ciąży i z rodzinnego porodu. Znam nawet fotografie dokumentujące wygląd brzucha po ciąży. Ale nie znam takiego cyklu zdjęć, w którym na jednym potargana matka gotuje, a niemowlę na niezbyt czystej podłodze bawi się pokrywką słoika; na innym matka ziewa czytając pięćdziesiąty raz tę samą książeczkę; na jeszcze innym podczas spaceru gapi się tępo przed siebie. Czy coś w tym stylu. Rozmyślając o tych fotografiach uświadomiłam sobie, że to właśnie próbuję zrobić. Opisać macierzyństwo bez fikcji. Prawdziwe." - Joanna Czeczott

30 review for Macierzyństwo non-fiction. Relacja z przewrotu domowego

  1. 4 out of 5

    Megu

    Ostatnio czytam dużo książek ktore uderzają mnie swoją oczywistością. Autorka tej uświadamia czytelniczki, że macierzyństwo to nie tylko tulenie różowego niemowlaka, promieniowanie szczęściem i przepełnienie mistyczną wiedzą na temat pielęgnacji małego człowieka, magicznie nabytą w chwili wypchnięcia z siebie nowego życia. A ja jednak nie mogę nie zadać pytania - serio ktoś w to jeszcze wierzy?

  2. 4 out of 5

    Kat

    Ze wszystkich okołomacierzyńskich książek, jakie ostatnio przeczytałam, ta podoba mi się najbardziej. Szybko się czyta, można się utożsamić z narratorką, nie jest przegadana ani przeintelektualizowana.

  3. 4 out of 5

    Ale

    To jest książka, którą każda kobieta powinna polecić drugiej w odpowiednim momencie. Tak było w moim przypadku, za co bardzo dziękuję. Poleca się też mężczyznom, a najlepiej do wspólnego czytania. Ogólny wydźwięk jest pozytywny, więc - BAM! - spoiler - zdradzam zakończenie. "Relacja z przewrotu domowego" w sposób bezpardonowy i szczery do bólu opisuje wszystko, na co składa się życie pary po narodzeniu dziecka. Czas, gdy dom przestaje być teatrem, w którym do tej pory życie upływało między kolejn To jest książka, którą każda kobieta powinna polecić drugiej w odpowiednim momencie. Tak było w moim przypadku, za co bardzo dziękuję. Poleca się też mężczyznom, a najlepiej do wspólnego czytania. Ogólny wydźwięk jest pozytywny, więc - BAM! - spoiler - zdradzam zakończenie. "Relacja z przewrotu domowego" w sposób bezpardonowy i szczery do bólu opisuje wszystko, na co składa się życie pary po narodzeniu dziecka. Czas, gdy dom przestaje być teatrem, w którym do tej pory życie upływało między kolejnym wejściem, a wyjściem, a staje się całym wszechświatem z małym człowiekiem w samym centrum tego układu. Wiele opisanych doświadczeń ma charakter uniwersalny i każdy z pewnością znajdzie sytuacje, do których sam może się odnieść. Dla świeżo upieczonych mam, książka może zastąpić grupę wsparcia. Wszystkie nielukrowane myśli, złość i frustracje są uzasadnione, nie należy czuć się winnym, oto jest ktoś, kto też ma takie same poglądy i wypowiedział je głośno. Autorka łamie tabu, naświetla macierzyństwo z innej perspektywy. Mówi o połogu, o tym, o czym nie mówią już szkoły rodzenia, ani koleżanki z maskami perfekcyjnych supermam. Chyba właśnie dzięki temu, że Joanna Woźniczko- Czeczott rozprawia się ze szkodliwym mitem, niedopuszczającym do macierzyństwa żadnych negatywnych konotacji, książka ta zyskuje taki poklask. Jak sama pisze, za każdym wózkiem z przecudnym, wypieszczonym bobaskiem, stoi umęczona, obolała i niewyspana matka. Widzisz w niej siebie. Dla mnie - ogromy plus za nawiązanie do Clarissy Pinkoli Estes, to też autorka, którą każda kobieta powinna sprawdzić. Za formę mini felietonów, mini przewodnika, bo w pewnych sytuacjach (po ciąży) jedyne na co masz czas, to jedna kartka na godzinę. Jedna kartka na godzinę, z dużą dozą czarnego humoru (owacje na stojąco za wywody na temat laktodiety, słowa nie-do-zapamiętania: Oilatum (Olia co?) i autorytarnej położnej środowiskowej, bo chyba miałam styczność z tą samą). A i ten, wiersz - alfabet na końcu. Perełka! POLECAM non fiction na momenty spadku z metapoziomu.

  4. 4 out of 5

    Armen

    Bardzo dobra i bardzo potrzebna książka na temat wczesnego macierzyństwa. To spisane wpisy blogowe autorki, które miały być dla niej terapią na frustrację wynikającą z obciążeń psychicznych i fizycznych przemiany z "niedzieciatej" w matkę. Autorka dekonstruuje mit Matki-Polki i rzuca śmiałe oskarżenie o zatajaniu rzeczywistości przez społeczeństwo i same matki, które przedstawiają rodzenie i wychowanie dziecka jako idyllę i absolutne spełnienie na każdej płaszczyźnie. Woźniczko-Czeczott bez owija Bardzo dobra i bardzo potrzebna książka na temat wczesnego macierzyństwa. To spisane wpisy blogowe autorki, które miały być dla niej terapią na frustrację wynikającą z obciążeń psychicznych i fizycznych przemiany z "niedzieciatej" w matkę. Autorka dekonstruuje mit Matki-Polki i rzuca śmiałe oskarżenie o zatajaniu rzeczywistości przez społeczeństwo i same matki, które przedstawiają rodzenie i wychowanie dziecka jako idyllę i absolutne spełnienie na każdej płaszczyźnie. Woźniczko-Czeczott bez owijania w bawełnę ukazuje codzienność kobiet i rodzin w momencie pojawienia się na świecie potomka. Frustracja, poczucie straty, chaos, utrata bądź ograniczenie kontaktów z przyjaciółmi, pogorszenie relacji między partnerami, presja społeczna to chleb powszedni świeżo upieczonych matek. Choć nie każda jest w stanie to przyznać, stąd kontrowersje towarzyszące blogowi i tej książce. Jednakowoż, ten, kto uważa autorkę za wyrodną matkę po przeczytaniu jej wpisów z bloga czy książki, jest osobą o wyjątkowo niskiej umiejętności czytania ze zrozumieniem bądź zwyczajnym cynikiem. Ta książka zupełnie też nie ma na celu powstrzymywania nikogo przed rozmnażaniem. To po prostu wyłożenie kawy na ławę, jak wygląda, jak zmienia się życie po urodzeniu dziecka. I to nie tylko kobiety, ale całej rodziny, co powoduje, że ta pozycja jest również godna polecenia również ich parterom/partnerkom czy osobom, z którymi te dzieci mają. Pomimo trudnego tematu i opisywaniu ogromu trudnych sytuacji wynikających z decyzji o zostaniu rodzicem, możemy poczuć bezwarunkową miłość i pełne oddanie swojej córce przez autorkę, co tylko potwierdza, że wszelkie zarzuty czynione przez tak zwane madki wobec niej są całkowicie bezpodstawne. Wpisy czyta się bardzo dobrze, całość jest spójna i nie nuży. Polecam każdej kobiecie, również tym, które nie mają zamiaru rodzić dzieci. Bo jest to lektura bardzo pouczająca i przede wszystkim, bardzo szczera.

  5. 5 out of 5

    Maciej Wasilak

    Książka to jedno wielkie narzekanie. Autorka jest z Warszawy, co chyba potęguje przeżywane przez nią żale (Zachęta? Serio?). Ale w większości wszystko prawda - macierzyństwo to raczej gorzki temat. Kobiety mają obiektywnie przerąbane - a całe otoczenie wysyła komunikat, że macierzyństwo to idylla, że mogą być matkami i managerkami, że to z nimi jest problem. Dlatego uważam, że taki głos jest potrzebny.

  6. 4 out of 5

    Dominika

    Naprawde, naprawde (!) nie rozumiem zachwytu nad tą książką. Tylko narzekanie, narzekanie, narzekanie / tyle z tej książki wyniosłam. Jest negatywna, jednostronna, przepełniona żalem i smutkiem. To zaskoczenie i pełne goryczy wywody, że oh/ah nie tak miało być są moim zdaniem po prostu kiepskie.

  7. 5 out of 5

    Joanna

    Polecam tę książkę wszystkim.

  8. 4 out of 5

    Rita

    true view on maternity

  9. 5 out of 5

    Wojciech Ferfet

    Dobra książka ukazująca jak przyszli rodzice, znajomi i społeczeństwo postrzega macierzyństwo. Polecam przeczytać przyszłym rodzicom, otwiera postrzeganie świata przez inny pryzmat.

  10. 4 out of 5

    Kasia

    Książka może nie jest perłą literacką, ale nie tego w niej szukałam. Pozycja godna polecenia wszystkim - zarówno dzieciatym, jak i nie. Z jednej strony pokazuje, że rodzicielstwo nie zawsze jest tak różowe jak być może malują to niektóre blogi czy magazyny. Z drugiej pozwala dzieciatym przypomnieć sobie jak rozmawiać z tymi, którzy dzieci nie mają, i odwrotnie :)

  11. 4 out of 5

    madziar

    Fajna, ciepła książka o pierwszym roku z dzieckiem.

  12. 4 out of 5

    Momoverseas

    Nie polecam kobietom w ciąży, strach i zgroza... myślę za to, że świeżo upieczonym mamom, szczególnie debiutantkom, przyda się taki głos wsparcia.

  13. 4 out of 5

    Sylwia

  14. 4 out of 5

    Magda

  15. 4 out of 5

    Anna Dybińska

  16. 5 out of 5

    Magda Mu

  17. 5 out of 5

    Sylwia Mura

  18. 5 out of 5

    Marysia

  19. 5 out of 5

    Paulina Kowal

  20. 5 out of 5

    Daria Herman

  21. 5 out of 5

    Aleksandra Różalska

  22. 5 out of 5

    Zuzanna Roguska

  23. 5 out of 5

    Ewa Denisiuk

  24. 4 out of 5

    Kasia

  25. 5 out of 5

    Luiza Rutkowska

  26. 4 out of 5

    Paulina Zając

  27. 4 out of 5

    Magdalena

  28. 4 out of 5

    Patrycja

  29. 5 out of 5

    Agata Piatkowska

  30. 4 out of 5

    Agata Alicja

Add a review

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Loading...
We use cookies to give you the best online experience. By using our website you agree to our use of cookies in accordance with our cookie policy.